Biegam bez słuchawek – lubię mieć las w 5D :)

Niedługo minie rok od czasu, kiedy trochę przypadkiem, wróciłam na sportową ścieżkę. Do dzisiaj pamiętam swój pierwszy nieśmiały podbieg kilka tygodni po zerwanym więzadle krzyżowym – miałam przygotować mięśnie do operacji rekonstrukcji tego brakującego ogniwa 😉 Chciałam przecież na powrót usiąść w siodle. Taki był cel.

Zabawne, kiedy środek do celu staje celem samym w sobie, a poprzedni cel marzeniem w przykrótkich nogawkach. Niby fajnie – to ciągle te same ulubione wytarte sztruksy, ale coś zaczyna uwierać. Uwiera dotąd, dokąd nie otworzysz się na nowe. Nie siadam już w siodle – choć czasem zajrzę jeszcze do stajni. Nie zmieniła się moja miłość do koni, ale dziś już tylko podziwiam je za wolność. Ich wolność. Tak silną, że chyba nie mam prawa jej ograniczać sobą.

Swoją wolność znalazłam gdzieś indziej. W górach, na ścieżce w lesie, w parku. Ta nowa, zamiast czterech kopyt ma dwa buty na własnych nogach. Jaką przeszłam drogę by to zrozumieć zdałam sobie sprawę wczoraj rano – biegając przed pracą. Wyszłam do pobliskiego lasku przed 8.00. Nie było śladu po śniegu i żadnego innego śladu, bo park o tej godzinie jest pusty.

Cicho, pusto, błotniście i morko – topniejący śnieg zmienił się w głębokie kałuże z lodową podstawą – piekielnie śliską. Warunki na trening trudne, ale idealne na trening z uważności. Chwilę zajęło mi przyzwyczajenie się do odgłosów pustego lasu przy spadających po resztkach liści kroplach deszczu. Kiedy robią to szybko, masz wrażenie, że ktoś za Tobą biegnie – dziwne uczucie, ale szybko się przyzwyczajam. Nowy zapach – trochę jakby wiosna, ale jeszcze nie. Wilgoć – czuję ją w powietrzu, widzę nawet na zegarku kiedy od czasu do czasu spoglądam – przecież przyszłam zrobić trening! :)

Biegnę. Trening nie jest łatwy, ale go lubię: 20 minut rozgrzewka, 10 minut w tempie, 5 minut trucht, 10 minut w tempie i 5 trucht. Kiedy biegnę pierwszą 10’ zza zakrętu wpadam nagle na lód, włączam wsteczny i sama się śmieję – dobrze, że nikt tego nie widział bo Myszka Mickey to przy mnie chyba mały Pikuś. Śmieję w głos – przecież nikt nie słyszy – a jeśli nawet, to co. Biegnę dalej, ale z jeszcze większą uwagą. Pamiętam przecież, że brakujące ogniwo jest brakujące wciąż 😉

Dobiegam do końca czasu – uff, zmęczyłam się więc jestem zadowolona. 5 minut z nogi na nogę poświęcam na uspokojenie oddechu. Głęboki wdech razem z zapachem „jeszcze nie wiosny” i wydech. Spoglądam w niebo i jednocześnie wpadam w błoto – i cieszę się jak dziecko. Ciągle jeszcze potrafię. Na kolejną dychę przenoszę się na inną „pętlę” – może będzie mniej lodu. I jest. Tylko w pewnym momencie dobiegam do jeziora. Nie było go to wcześniej. Jak okiem sięgnąć od lewej do prawej woda. Ani jej przeskoczyć, ani obejść. Nie zastanawiam się długo – na przełaj!

Woda zimna – lodowata wręcz – i po kostki. Pod spodem też jest lód, więc to raczej przeprawa niż niepostrzeżone „przemknięcie na paluszkach”, ale fajnie chlupoce i błoto się zmyło 😉 W stopy zimno jest tylko przez chwilę bo momentalnie dociera do nich ciepło z pozostałych części ciała. Fajne uczucie i samo się dzieje. Dobiegam do końca czasu i wydłużam o 10’ czas truchtu – nie chce mi się wracać. Spóźnię się do pracy, ale nadrobię. Po dobrym treningu chce się wszystkiego bardziej. Zmysły wyostrzone potrafią docenić nawet (zwłaszcza!) smak czystej wody.

2 comments on “Biegam bez słuchawek – lubię mieć las w 5D :)

  • Hej,

    Nigdy nie mogłem tego zrozumieć jak można biegać w słuchawkach, nie słuchając tego co Cię otacza. Może przy dłuższych dystansach człowiek sie zaczyna nudzić? Nie wiem. Ja nie mogę. Tak się wyciszam i skupiam myśli.. Chociaż tak możemy mieć trochę kontaktu z naturą w tym morzu betonu.
    Pozdrawiam
    P.

    • Jeśli mowa o lesie, górach czy nawet polach to też wolę 5D, ale długów wybiegania w mieście potrafią być nudnawe i nie ma nic lepszego jak audiobook czytany przez dobrego lektora :) Nie zawsze jest okazja by pobiegać gdzieś „po zielonym”, a trening się sam nie zrobi 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *