O bieganiu w podróży, ale nigdy podróży w biegu

Nie wiem, który raz zaczynam pisać ten tekst 😉  Tak, ten będzie wystarczająco dobry – przecież nie musi być perfekcyjny :)

Nie jestem sportowcem, choć 15 lat temu (przez prawie 10) biegałam coś co dzisiaj nazywałoby się modnie „trailem” :)
Nie odnoszę sukcesów na innych arenach niż na własnej, a do biegania wróciłam przez kontuzję. Diagnoza: zerwane więzadło krzyżowe w lewym kolanie. Dosłownie; musiałam spaść z konia żeby wrócić na ścieżkę. Biegam w lesie, uwielbiam w górach.
Tam jest mój czas offline, jeśli go potrzebuję. A tak naprawdę, jako pracoholik zrywający z nałogiem, dopiero się tego uczę.
To mój szczyt.

Blog powstaje z odnalezionej na nowo miłości do życia, pasji do podróży i nieprzebranej chęci doświadczania smaków, zapachów i ludzi.
„O bieganiu w podróży, ale nigdy podróży w biegu” jest przenośnią. Potraktuj to szerzej. Kiedy biegasz możesz się nawet śpieszyć – jeśli oczywiście chcesz 😉 Nie śpiesz się kiedy robisz coś, co jest dla Ciebie ważne. Nie pędź z listą szczytów na kolejny szczyt. Nie odhaczaj.
Daj sobie czas na doświadczanie zaszczytu. Oddychaj.
Możesz.

Trochę więc o sztuce łapania oddechu jest ten blog bo jestem taka jak Wy. Mam marzenia, miewam obawy. Uczę się na nowo patrzeć na życie i tymi uczuciami chcę się z Wami dzielić.

Doświadczaniem przenoszenia własnych granic, radością, która temu towarzyszy (postaram się znaleźć słowa, nie będę rysować – obiecuję ;)) motywacją, ale i umiejętnością rezygnowania kiedy naprawdę trzeba.

Masz dość wyzwań na co dzień? Ale czy na pewno są Twoje, dla Ciebie? A gdyby tak… zrobić coś co naprawdę lubisz.
Gdzie leży Twój szczyt?
Sprawdzisz?

Możesz zdobywać wiele szczytów naraz, ale zdobycie każdego zaczyna się u podnóża góry.
Zwycięzcy stają na starcie!

Ruszam. Kto chce dołączyć, zapraszam :)
P.s. Mapa, którą widzicie powyżej nie jest przypadkowa. Będę oznaczać każdą podróż, każdy bieg :)

Pozdrawiam Was serdecznie!
B.

P.s.2 możecie łapać :) mnie tutaj: info@szczytzaszczytem.pl lub na profilu na Facebooku.